wtorek, 30 maja 2017

" Lockheed P-38 Lightning Early Versions" MMP Books Sandomierz 2017

Niedawno do sprzedaży trafiła wydana przez MMP Books monografia opisująca wczesne wersje jednego z najbardziej fascynujących samolotów w historii techniki lotniczej, sławnego Lockheeda P-38 Lightning'a.


Książka przedstawia wersje od prototypu XP-38 do H-5. Latając na wczesnych wersjach "Błyskawicy"największe sukcesy na Pacyfiku odniosło kilku najbardziej znanych asów USAF takich jak Bong Lynch, Craag itp. Na wczesnym Lightningu w wersji G dokonano również niezwykłego na tamte czasy przechwycenia i zestrzelenia wiele mil od bazy samolotu z Admirałem Yamamoto. Pomimo kilku znaczących wad  to na wczesnych wersjach  tytuł asa w Europie zdobyło kilku pilotów.
  Najbardziej charakterystyczną cechą wczesnych wersji odróżniającą je wizualnie od późnych J,L itp było zastosowanie innego kształtu przodu gondoli silnikowych ( wynikało to z stosowania  w tych wersjach chłodnicy między-stopniowej sprężarki w  zewnętrznych częściach skrzydeł- od wersji J-5 chłodnica znalazła się w gondoli silnika zmieniając jej wygląd i polepszając znacznie parametry pracy napędu na wysokim pułapie). Mocno poprawione wersje J,L z wspomaganiem hydraulicznym lotek i kilkoma innymi usprawnieniami zostały opisane w dwóch poprzednich wydaniach MMPBooks o tym samolocie . Jedna w małym formacie Yellow Series kilkanaście lat temu i niedawno wznowiona uzupełniona o nowe materiały w większym formacie tzw Big .


 Oba "duże wydania" autorstwa Roberta Pęczkowskiego stanowią jedną zwartą całość . Twarda okładka i druk na papierze kredowanym, strony zszywane to jakość do której od dawna przyzwyczaił już wydawca z Sandomierza.  Książka skierowana jest raczej do modelarzy...angielskojęzycznych ;-) ). Tekst angielski ogranicza się do przedstawienia różnic pomiędzy seriami i wersjami . Największą wartość stanowi materiał zdjęciowy i sporo rysunków w tym wiele z instrukcji obsługi i kilka "smaczków"- rysunków koncepcyjnych z biura konstrukcyjnego "Kelleg'o" Johnsona. Pokazano  czarno-białe i kolorowe zdjęcia archiwalne  i współczesne zachowanego zdatnego do lotu egzemplarza wersji F słynnej "Glacier Girl"- warto zwrócić uwagę na pewne elementy szczególnie wyposażenia  radiowego które odróżniają ją od oryginału. W książce pokazano rysunki w skali 1/72 z zaznaczonym nitowaniem (autor Dariusz Karnas) i rendery 3d kadłuba wersji rozpoznawczych (autor Dariusz Grzywacz) oraz kolorowe sylwetki boczne kilkudziesięciu znanych i mniej znanych malowań (autor Artur Juszczak) i kolorowy rysunek wnętrza wersji F autorstwa Zbigniewa Kolachy.   Ciekawym po raz pierwszy opublikowanym materiałem  jest wiele rysunków z instrukcji obsługi technicznej szczególnie wersji H. W dotychczasowych pozycjach wydanych na świecie ( najpopularniejsze i najciekawsze to nr 57 "Detail&Scale" B.Kinzey'a i nr 30 "Walkaround" Squadrona Larryeg'o Davisa i "nasza" trzyczęściowa Monografia A.J Press- ta wersja była najsłabiej pokazana ). Niewiele miejsca  za to poświęcono "zubożonym" eksportowym wersjom brytyjskim.

 Książka stanowi wartościową pozycję i jest godna polecenia pomimo kilku niewielkich błędów w opisie np.Zdjęcie YP-38 jako XP-38 na stronie 6 czy braku pokazania kilku różnic na rysunkach wersji H ( inne jednolite oszklenie owiewki pilota nad wyposażeniem radiowym czy w H-5 powiększony wlot powietrza sprężarek B-33 podobny do wersji J,L itp) .
Książkę szczególnie polecam wszystkim modelarzom  którzy chcą wykonać poprawnie modele kilku wczesnych "Błyskawic" wydane kilka lat temu przez RS z Czech w skali 1/72...

wtorek, 7 czerwca 2011





poniedziałek, 6 czerwca 2011

Thunderbolt "Eileen" P-47-D-11-RE 1:48 cd.



sobota, 28 maja 2011

Thunderbolt "Eileen" P-47-D-11-RE 1:48 cd.

Tablica przyrządów jest wykonana jako odlew z tworzywa, zegary zostały wydrukowane na kalkomani.
Postanowiłem wykonać tablicę  za pomocą tych elementów zestawu. 
Najpierw całość pomalowałem błyszczącym czarnym Mr.Color 2.
Następnie przetarłem  całość metalikiem Mr.Metal Color 218.
Pokazały się ładne krawędzie zegarów.Teraz dzieląc kalkomanię z zegarami Tamiyi  na kilka części naniosłem ostrożnie na tablicę uprzednio smarując powierzchnię Mr.Mark Setter. Błyszcząca powierzchnia ułatwia ułożenie się kalek  i zwiększa przyleganie. Płyn Gunze pomaga w przyleganiu i lekko zmiękcza kalkę. Wacikiem wycisnąłem nadmiar płynu i powietrze  z pod kalkomani i po około 10 min. naniosłem Mr. Mark Softer. Ten płyn po godzinie wygładził kalkomanię.
Teraz najcieńszym pędzelkiem retuszerskim przestrzenie pomiędzy zegarami pokryłem mocno rozcieńczonym wodą matowym czarnym akrylem 70950 Vallejo. 
Same zegary pomalowałem zalewając kroplami sidoluxu. Po zaschnięciu wyraźnie  matowa powierzchnia tablicy odcina się od mocno błyszczących tarcz zegarów.

 
Dokleiłem celownik (na razie bez odbłyśnika-ten przymocuję  po montażu kokpitu w kadłubie) Tablica niewiele ustępuje tym fototrawionym... Miałem obawy bo w poprzednich niektórych zestawach Tamiyi kalkomanie nie zawsze zgrywały się z fakturą tablicy.



 Po pomalowaniu wewnętrznych powierzchni tylnego podwozia i wylotu sprężarki kolorem Chromate Yellow Primer z zestawu Gunze do wnętrz samolotów alianckich Mr.Color 352
skleiłem połówki kadłuba razem .Całość pasuje idealnie. Wystarczy gdzieniegdzie zalać Cjanoakrylem i delikatnie podszlifować i poprawić linie podziału. 


Pomimo upływu ponad 10 lat od wprowadzenia zestawu do sprzedaży jakość częsci jest niedościgniona. Budowa tego modelu to czysta przyjemność .


piątek, 27 maja 2011

Thunderbolt "Eileen" P-47-D-11-RE 1:48 cd.

Budowę modelu rozpocząłem od wnętrza kabiny.


Dodałem za tablicą przyrządów obudowy przyrządów i instalację z cienkiego drutu miedzianego.
Dosyć szczegółowe elementy wyposażenia z zestawu uzupełnię jedynie pasami fototrawionymi Eduarda 48365. Przyjąłem że wnętrze pomalowano Republic Dull Dark Green .
Na początek naniosłem na całość własną mieszankę farby Tamiya XF-17 rozjaśnionej białym.
Następnie pędzlem pomalowałem różnymi kolorami detale. Wykorzystałem do tego mocno rozrzedzone farbki Model Color Vallejo.

Tak wyschnięta powierzchnię przetarłem "suchym pędzlem" Mr.Metal Color 218 Alminume Gunze oraz tam gdzie stosowano skóre i brezent rozjaśnionymi białym odcieniami tych kolorów .


Zabezpieczyłem całość cienką warstwą Clear X-22 Tamyia naniesioną aerografem. W celu zabezpieczenia przed ścieraniem i brudzeniem metalika Gunze oraz ułatwienia w wykonaniu wascha.
 Wasch łatwiej migruje w zakamarki i krawędzie i łatwiej wytrzeć wacikiem jego zabrudzenia z  błyszczących powierzchni.


Do wykonania waschu zastosowałem mieszankę MIG Thinner for washes i niewielkich ilości farb olejnych Van Gogh umbra i czarnej. 
Teraz pozostało zabezpieczyc całość matowym 182 Super Clear Mr.Color .
Dokleiłem pasy pilota, dodałem jeszcze cięgna do manetki gazu i sterowania silnikiem. 

Ciekawym zjawiskiem jest zmienianie się koloru wnętrza na poszczególnych etapach pracy...
Mam nadzieję że ten końcowy jest zbliżony do oryginału.


czwartek, 26 maja 2011

Thunderbolt "Eileen" P-47-D-11-RE 1:48

Kalkomanie Barracuda Cals to jedne z lepiej przygotowanych pod względem merytorycznym i jakościowym produktów jakie są dostępne dla róznych wersji Juga. Kalki wydrukował znany z jakości włoski Cartograf a przygotował Roy Sutherland. Można je zamówić tu
http://barracudacals.com/proddetail.php?prod=BC32002
Wszystkie malowania zamieszczone w zestawie BC48003 są bardzo atrakcyjne. Postanowiłem po kolei wykonać wszystkie . Na początek Eileen Franka Oilera z 84th FS, 78th FG, 8th Air Force. Jest to wczesna wersja P-47-D-11-RE Razorback'a z pasami inwazyjnymi i szachownicą na osłonie silnika.

Zestawem który posłuzy do budowy będzie najlepszy dostępny firmy Tamiya.


Istnieje kilka fotografii oryginału na których widać wiele odcieni zwietrzałej i pobrudzonej Olive Drab. Postaram się je odtworzyć.

piątek, 1 października 2010

Warsztat: Hurricane Mk.1, RF-J, 303 Squadron, Hasegawa 1:48 cd.

Wybrałem malowanie.Będzie to dosyć dobrze sfotografowany z dwóch stron V6665 .
Samolot jak większość maszyn w "303" był wyposażony w śmigło Rotol i "nadwymiarowy" kołpak od Spitfire
Było kilka maszyn RF-J w okresie bitwy wykorzystanych przez 303 .Na tym latali Johny Kent, Urbanowicz, Cembrzyński, Henneberg, Brzezowski (uzyskał  11września zestrzelenie dwóch He 111 nad Horsham).Samolot był produkcji Glostera z zamówienia 85730/40/23a wyprodukowany pomiędzy lipcem a sierpniem 1940. Ostatnim pilotem V6665 był Sgt.Andruszkow 26 września zestrzelił na nim He 111 nad Portsmouth, by następnego dnia zostać zestrzelonym, tak zakończyła się 20-to dniowa kariera samolotu w dywizjonie. Ciekawą sprawa jest skośny pas prawdopodobnie koloru Insygnia Red na tyle kadłuba przed statecznikiem. Być może w początkowym okresie pomagało to w rozpoznaniu samolotu dowódcy...

Pomocą przy budowie będzie literatura:
 
Zaszpachlowałem niepotrzebne linie podziału i usunąłem panele dodatkowych km-ów:

Hasegawa za kabiną dała linie podziału, tymczasem tam płótno nachodziło bezpośrednio naklejone na blachę...
 Usunąłem również z obu stron kadłuba poniżej  kabiny dwa niewielkie otwory żaluzje (wentylacja kabiny w wersjach tropikalnych)
oraz  przy kołpaku zgarniacz oleju którego nie miał V6665

 Zaszpachlowałem na dolnych płaszczyznach dwie prostokątne blachy za otworami wylotowymi łusek (nie widzę tego w Mk.1
W kabinie usunąłem brzydki i wielki "zatrzask" który ułatwia klejenie przodu kadłuba

 Szpachlówka w kabinie to Mr. Dissolved Putty nakładana pędzelkiem
 Postaram się o niewielką waloryzację kabiny i  komory podwozia i ponituję powierzchnię.